Od wielu lat wszystkie statystyki popularności aut używanych w Polsce pokazują, że Polacy największe zaufanie mają do samochodów niemieckich. Jeżeli decydują się na sprowadzenie samochodu z zagranicy, to najczęściej z Niemiec. Konsumenci często kuszeni są dobrymi markami samochodów w cenach o wiele niższych niż w Polsce. Zaskoczenie jest bardzo przyjemne, bo w końcu, kto nie marzy o nowym autku za niewielkie pieniądze. Skoro jest okazja, to są także klienci, którzy chcą z niej skorzystać. Decydują się, więc na skorzystanie z atrakcyjnie brzmiących ofert. Zakładają, że skoro sprowadzają auto z Niemiec, to transakcja przebiegnie pomyślnie, a kontrahent okaże się solidnym partnerem. Takie założenie oznacza bezgraniczne zaufanie do niemieckiego partnera, traktowanie go jak kogoś dobrze znanego. Być może mamy tutaj do czynienia z polskim kompleksem, poczuciem niższej wartości i oczywiście z brakiem roztropności. W świecie biznesu, przy nawet jednej transakcji obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, bez względu na narodowość i zapewnienia partnera.  Niestety, Europejskie Centrum Konsumenckie odnotowuje wiele przypadków, w których polscy konsumenci nie zachowali należytej ostrożności, dali się zwieść życiowej „okazji” i sprowadzili uszkodzone auto, bez prawa do jego reklamacji. Podatność na oszustwo wynika z nieznajomości prawa niemieckiego, zasad pisania umów, a także z niedostatecznej znajomości języka niemieckiego. Sprzedawca wykorzystując brak znajomości języka i obycia w niemieckim prawie, umieszcza w umowie zapisy niezgodne z prawem niemieckim i uchyla się od odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową. Najczęściej kupujący kontaktuje się z dealerem za pomocą poczty elektronicznej lub telefonicznie. Negocjacje są prowadzone w języku angielskim lub niemieckim. Następnie osoba zainteresowana kupnem samochodu otrzymuje do podpisania umowę sporządzoną w języku niemieckim.  Warto pamiętać, że zgodnie z niemieckim prawem w umowie musi być zapis, że momencie sprzedaży nie posiadał żadnych usterek czy wad, albo istniejące wady były znane kupującemu. Ważne jest, żeby zapisać, że sprzedaż auta odbyła się po oględzinach. Jeżeli dealer uchyla się od zapewnienia, że samochód jest w stanie idealnym, to warto zapisać w umowie, że kupujący nie otrzymał od sprzedającego żadnych zapewnień odnośnie stanu technicznego pojazdu. [hasła pokrewne: stojaki rowerowe, wypożyczalnia samochodów Warszawa, teflon uszczelki ]